11 December 2011

Nowy tshirt od liestyle* BAD SANTA

Święta za pasem i czas rozejrzeć się za prezentem gwiazdkowym. Przygotowaliśmy dla Was świąteczny tshirt w sam raz na tę okazję! Najpierw jednak przyjrzyjmy się zdjęciu.
 Tym razem sięgamy pamięcią do początków lat 90tych kiedy mikołaj-sąsiad, dozorca albo czyjś stary  przynosił prezenty w folii i sam fakt, że były tam słodycze i były kolorowe powodowało ślinotok i entuzjazm porównywalny z pierwszym podglądaniem dziewczyn na koloniach. Broda na gumce i okulary jak denka od popielniczki miały go sprytne zamaskować i tak też się działo, bo każdy chciał wierzyć, że mikołaj istnieje naprawdę. Ważne było tylko to żeby dobrać się do celofanowego zawiniątka i przyporządkować od 1 do 5 co konsumujemy od razu, a co zostawiamy na później.
 Dzisiaj już trochę ciężej dogodzić i prezenty już tak bardzo nie cieszą, ale może po prostu trzeba dwa razy bardziej się wysilić i samemu narysować laurkę albo zmontować ludzika z kasztanów zebranych 2 miesiące wcześniej. Debilnie brzmi, ale działa na wrażliwe kobiece serca i koniec końców opłaca się z nawiązką :)
 Nasz mikołaj to mix wspomnień i teraźniejszych zajawek na cycki. Miejmy nadzieję, że zabawa w BAD SANTA ( widoczna na zdjęciu) i u Was zaowocuje takim entuzjazmem osoby obdarowywanej. Pamiętajcie tylko, że tego rodzaju rozrywka wyklucza raczej najbliższą rodzinę i zwierzęta. Doskonale za to spisują się sąsiadki, koleżanki i matki kumpli. Powodzenia!
 Tshirt jak zwykle do nabycia na www.liestyle.pl  




04 December 2011

Nowy tshirt od liestyle* DO IT YOURSELF

Widmo kryzysu zawisło nad miastem. Mało tego! Widmo kryzysu zawisło nad Państwem, a może nawet nad całą Europą!!!
 Jedzenie czy alko jakoś się ogarnie, ale co z siłownią??? O karnetach miesięcznych można zapomnieć. Pojedyncze wejścia tym bardziej wydają się głupotą. Osiedlowe siłki nie przewidują obecności dziewczyn...
 Co z ekwipunkiem?! Upragnione torby na ramię z logo zachodniej marki sportowej też raczej można odpuścić. Fajne opaski w krokodyle trzeba będzie zastąpić odpowiednikami z promocji fajek. Jedynie hantle są spoko, bo w Tesco zawsze mieli spoko hantle. Powiedzmy sobie to otwarcie. Nie stać nas!
 Czas na domowe rozwiązania. Czas na powrót do DIY - DO IT YOURSELF! 
 W domowym zaciszu też można dbać o tężyznę fizyczną. Zróbmy mały przegląd typowego M.
Kuchnia się do tego nie nadaje. Z jednej strony śmierdzi surowym mięsem, z drugiej to raczej teren mamy. Duży pokój, zwany popularnie salonem, też odpada. Okupuje go ojciec. Trochę wiocha przy nim ćwiczyć. Wyśmieje Was i straci resztki nadziei, że macie coś pod czaszką i że warto dalej w Was inwestować. Łazienka wydaje się niby spoko opcją, ale bywa ślisko, a hantlem można rozpruć wszystko od glazury, przez bidet po terkaotę. I to jednym ruchem! W waszym pokoju zwykle i tak wystarczająco śmierdzi żeby oszczędzić sobie dodatkowej porcji cebulowej mgiełki. Cóż pozostaje? PRZEDPOKÓJ! 
 Terra incognita każdego mieszkania. Wolny od podejrzliwych spojrzeń pozostałych domowników, łypiących na Wasze aktywności.
 Nasza przyjaciółka miała to szczęście, że oprócz faktu bycia zameldowaną w mieszkaniu z przedpokojem, wyposażony był on jeszcze w dodatkową warstwę luksusu - boazerię!
 Sunąc ręką po powerzchni niedoheblowanych deseczek, zamykając oczy na większych sękach przenosimy się w świat lasu, spokoju, relaksu. Opierając się plecami o drewnianą ścianę możemy wykonać zjazd w dół i podrapać się po swędzących miejscach. 


 Tymczasowe okraszenie ściany plakatami pozwoli dadać odrobiny kolorytu i luksusu przeciętnemu przedpokojowi. Dodatkwo sprawi, że ćwicząc macie widownię złożoną z Waszych ulubionych mordeczek. Czy może być większa motywacja do prężenia muskułów?! Może jeszcze zdjęcie ukochanej czy rogi jelenia, które wiesza się niejednokrotnie na znak, że stary to kozak i jak chce to potrafi.
 Tak czy siak w kryzysie też można. Bo najciemniej pod latarnią i nie ma to jak w domu.
Tshirt DO IT YOURSELF jak zwykle kupicie poprzez www.liestyle.pl

27 November 2011

Nowy tshirt od liestyle* SHAVE THE BEAVER

"Tonący brzytwy się chwyta" mawia stare porzekadło i niesie ze sobą znacznie więcej warstw znaczeniowych niż mi się wydawało kiedyś. 
Teraz szybki pzeskok do pory roku :D
 Zima ma to do siebie, że bywa zimna i ubieranie się na tzw. cebulkę ma kluczowe znaczenie w obliczu odmrożeń i przeziębień. Dotyczy to zarówno chłopców jak i dziewczynek, ale nie zwykliśmy rozprawiać o płci pozornie rządzącej światem więc pozostańmy przy płci pięknej.
Z jednej strony dylemat estetyczny z drugiej strony względy czysto praktyczne cofają lub pchają rękę po przysłowiową brzytwę.
 Nasza przyjaciółka postanowiła jednak, że melanż w zimie także trwa i na kłódkę swojego kumpla bobra zamknąć nie może. Nie chce też żeby inni jego kumple przezywali go jeżem, buszem, chrustem czy wreszcie po nazwisku - bobrem. Postanowiła więc nie utonąć w odmętach samotności w śmierdzących kapciach, pogryzając kabanosa przed telewizorem. Pewna jedynie słusznego wyboru zerwała z modą lat 70tych raz jeszcze i postawiła sobie za punkt honoru podtrzymywać tę piękną tradycję dzisiaj, jutro i już na zawsze. Bo przyjaźń jest w życiu najważniejsza - pomyślała wykańczając ostatnie kompromitujące pejsy precyzyjnymi pociągnięciami. Uśmiech Mony Lizy zagościł w tym momencie na jej twarzy, a ja już wiedziałem, że chłopakom dwa razy powtarzać nie trzeba :D
 Tshirt do kupienia jak zwykle na www.liestyle.pl 
Bobra można będzie obejrzeć po uprzednim kontakcie z wujaszkiem liestyle* 


22 November 2011

LIESTYLE* x PROJECT ALBUM


Efekt współpracy liestyle* i Project Album zobaczycie na zdjęciu poniżej, a w tegorocznym, już trzecim wydaniu Project Album znajdziecie najważniejsze adresy z branży mody i urody, lajfstajlu i szeroko pojetej kreacji wizualnej. Zerknijcie tutaj: http://www.projectalbum.pl 
 Zdjęcie powstało dość spontanicznie, ale w bardzo miłej atosferze i fantastycznych okolicznościach zamieszek 11 listopada pod naszymi oknami. 
 Dziewczyny na zdjęciu mieszkają raczej daleko od szosy, czego nie kryją i za to je pokochaliśmy od pierwszego wejrzenia.
 Wyszliśmy sobie ze śmieciami, a tu dwie dziewczyny we flekach siedzą w bramie i kombinują jak nie dostać od jednych albo drugich. 
 Kurtki miały po ojcach, bo ciepłe i dobre w góry bo odblaskowe, ale nie przewidziały, że mogą wiązać się także z kłopotami.
 My jako dżentelmeni zaprosiliśmy na górę i poczęstowaliśmy papieroskiem na uspokojenie. Dziewczyny z pustymi rękami jednak nie przychodziły - przywiozły ze sobą z Lublina wiśniówkę i cytrynówkę! No to oczy nam się zaświeciły jak Wellmanowej u Gesslerowej.
Jedna powiedziała, że musi odpocząć, usiadła i niechybnie rozlała kieliszek wiśniówki lubelskiej na moim nowym PROJECT ALBUM 3 ( product placement w historii :D ). 
Zeźliłem się trochę, ale zanim zdążyłem coś powiedzieć - ta druga podniosła bluzkę i pomachała cyckami na znak pokoju krzycząć DISCO INFERNO!!! Zadziałało momentalnie.
 Później było już tylko fajniej i fajniej i dostaliśmy zaproszenie do Lublina więc niedługo tam pojedziemy z aparatem i zbadamy tamte okolice w poszukiwaniu kolejnych przygód.
 Tshirt do kupienia jak zwykle na www.liestyle.pl 


20 November 2011

nowy tshirt od liestyle* NA ORLENIE

W związku ze zbliżającą się wielkimi krokami zimą chcemy przekazać Wam trochę ciepła. Jesteśmy przekonani, że dziewczyny liestyle* doskonale poradzą sobie z tym zadaniem.
 Najnowszy tshirt nosi tytuł NA ORLENIE. Trochę żenująca nazwa, ale żaden obcojęzyczny odpowiednik nie był dostatecznie dobry, żeby oddać klimat, o który nam chodziło. 
Orlenik to miejsce, gdzie albo wkurwiacie innych zamawiając hot doga, albo ktoś Was wkurwia, bo zamówił hot doga i na dodatek nie jest pewien czy chce z musztardą czy z sosem tysiąca wysp, a Wy chcieliście jedynie zatankować i w dupie macie kubki smakowe delikwenta stojącego przed Wami w kolejce. W zależności od strony, po której akurat się znajdujecie i tak wiecie, że macie rację :) 
 Bywa i tak, że oprócz hot dogów i paliwa trzeba czasami pierdnąć w oponkę i tu z pomocą przychodzi niezawodny kompresor. Na jednym z warszawskich Orlenów trafiliśmy na uroczą damę w granatowym kombinezonie, która z zapałem godnym pozazdroszczenia i podziwu ruszyła w naszym kierunku, aby zaprezentować możliwości sprężonego powietrza. Wyglądała jak żywcem wyjęta z pit stopu, ale to przecież nie tor wyścigowy tylko deszczowa noc w stolicy.




 Uciechom i żartom nie było końca - bawiliśmy się w "balony" i "chłodne nóżki" oraz "na baczność" i każda z tych zabaw kończyła się pod kombinezonem uroczej koleżanki, jednak trzymała nas nieco na dystans i o macaniu można było jedynie pomarzyć.
  Niestety musieliśmy się wynosić właśnie wtedy, gdy pękały już pierwsze lody i atmosfera z dobrej zmieniała się w szampańską, a nazwy kolejnych tricków wprowadzały nawet nas w niekłamany szok i zdziwienie pomieszane z podziwem dla wiedzy i fantazji prześlicznej dziewczyny. Ucieczka nastąpiła w trybie alarmowym, bo panowie w czerwonych kardiganach i żółtych kamizelkach jęli okrutnie kląć w naszym kierunku i coś pokazywać w języku migowym. My, bogu ducha winni, myśleliśmy, że ów Pani to pracownica tej fajnej stacji benzynowej i że to może jakaś promocja do tankowania za stówkę, a tu taki psikus. Okazało się, że ze stacją nie ma ona nic wspólnego, ale nie zrażeni postanowiliśmy się zrewnżować jej za chwile beztroski i nie kłamanej rozkoszy, którą zafundowała naszym oczom. Zaprosiliśmy ją na dodatkowe zdjęcia, herbatę i kanapki, ale o tym kiedy indziej. 
 Tshirt NA ORLENIE tylko na www.liestyle.pl - kup i módl się - może takie pracownice pojawią się na stałe!

13 November 2011

MILKY WAY - czyli jak dobrze rozpocząć dzień :D

Wszyscy doskonale wiemy, że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. Przypomina nam o tym najnowsze zdjęcie wujaszka liestyle* przewrotnie nazwane MILKY WAY!  
Droga mleczna pełniła tu taki damski odpowiednik ścieżki do leszka, ale na szczęście leszka nie było i wujaszek z czystym sumieniem kontynuował swoją sesję fotograficzną.
Urocza blondynka okazała się bardzo koleżeńska i zaproponowała wujaszkowi, żeby wpadł jeszcze kiedyś. Szelmowski uśmiech i błysk w oku ( jak opowiadał) wystarczył za odpowiedź. Całuskom nie było końca, a koleżanka obiecała kartkę na Święta.
 Ten wujaszek to ma szczęście - jeżeli chciałybyście pogadać z nim można czasami złapać go na fejsiku - wujek liestyle*
 Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem - lepiej udać się na www.liestyle.pl , bo do północy zapewne nie będzie już tshirtów o wdzięcznej nazwie MILKY WAY!


06 November 2011

powrót koloru czyli witamy snapy - KUBOTA

 Liestyle* fantasies to przecudowna seria i będziemy do niej wracać, ale robimy mały oddech i wracamy na chwilę do kolorowych snapów :)
 Przed Wami jedyny w swoim rodzaju model KUBOTA, odświeżający wspomnienia naszych starszych fanów i zadziwiający tych młodszych. Że niby klapki? Że to takie fajne?
 Któż 20 lat temu na koloniach nie miał pary granatowych czy czarnych Kubot?! Pytam się! :)
Niektórzy zdradzali klasyka dla Zico, ale to nie to samo. Zazwyczaj po 2-3 dniach luzował się rzep i paluchy zaczynały wyprzedzać klapka ( stąd zamienna nazwa - wyścigówy). Zakładane do nich białe skarpety brudziły się wtedy na stałe w okolicach paluchów, ale było to niczym w obliczu komfortu stóp, jakie zapewniał ten mistrzowski półbut.
 Pamiętamy jak dziewczęta, wyrywane na molo przyjeziornych kurortów np. w Okunince, traciły głowy dla chłopaków w Kubotach. Pluliśmy sobie w twarz, że matki nie zaopatrzyły nas w tym sezonie w parę granatowych bazarówek. Za rok pamiętaliśmy o tym, ale trendy się zmieniły i znowu byliśmy w plecy z macaniem :) Wszystko wyrównało się kilka sezonów później i na tym niezawodnym patencie poruchaliśmy całe wakacje :) ale o tym kiedy indziej.
 Jeżeli gdzieś natraficie na nie to koniecznie kupcie i zróbcie test  - jeżeli to oryginałki to po 3 dniach odklei się literka T.


 Postanowiliśmy przypomnieć nieco przykurzonego klasyka i zmiksować go z naszą przemiłą przyjaciółką. Efekt jest uroczy, a tshirt zapewne zagości szybciutko w waszych szafach i wedrze się do pierwszej piątki ulubionych.  Tylko na www.liestyle.pl 
http://gde-default.hit.gemius.pl/hitredir/id=za.qmOsCfv5UxrouWNRICpdS.h6gl8dPGIefIZ.cEz3.X7/fastid=jjgwuezntntvcynkflcvhhcxwgmx/stparam=lodjiqrmfd/url=