Przed Wami jedyny w swoim rodzaju model KUBOTA, odświeżający wspomnienia naszych starszych fanów i zadziwiający tych młodszych. Że niby klapki? Że to takie fajne?
Któż 20 lat temu na koloniach nie miał pary granatowych czy czarnych Kubot?! Pytam się! :)
Niektórzy zdradzali klasyka dla Zico, ale to nie to samo. Zazwyczaj po 2-3 dniach luzował się rzep i paluchy zaczynały wyprzedzać klapka ( stąd zamienna nazwa - wyścigówy). Zakładane do nich białe skarpety brudziły się wtedy na stałe w okolicach paluchów, ale było to niczym w obliczu komfortu stóp, jakie zapewniał ten mistrzowski półbut.
Pamiętamy jak dziewczęta, wyrywane na molo przyjeziornych kurortów np. w Okunince, traciły głowy dla chłopaków w Kubotach. Pluliśmy sobie w twarz, że matki nie zaopatrzyły nas w tym sezonie w parę granatowych bazarówek. Za rok pamiętaliśmy o tym, ale trendy się zmieniły i znowu byliśmy w plecy z macaniem :) Wszystko wyrównało się kilka sezonów później i na tym niezawodnym patencie poruchaliśmy całe wakacje :) ale o tym kiedy indziej.
Jeżeli gdzieś natraficie na nie to koniecznie kupcie i zróbcie test - jeżeli to oryginałki to po 3 dniach odklei się literka T.
Postanowiliśmy przypomnieć nieco przykurzonego klasyka i zmiksować go z naszą przemiłą przyjaciółką. Efekt jest uroczy, a tshirt zapewne zagości szybciutko w waszych szafach i wedrze się do pierwszej piątki ulubionych. Tylko na www.liestyle.pl
No comments:
Post a Comment
Note: Only a member of this blog may post a comment.