Już dawno nie było nowego tshirtu liestyle* i chyba czas coś z tym zrobić. W związku z tym zaprosiłem moją nową koleżankę do siebie i kombinujemy. Ciocia o wszystkim wie i nie złości się ani trochę. W tym tygodniu będą efekty. Jest na co czekać :)
09 December 2013
07 December 2013
LIESTYLE ESSENTIALS #4
Wizyta mojej nowej koleżanki zrobiła na mnie znacznie większe wrażenie niż pierwszy śnieg, a lubię grudniowe opady, także powinna być z siebie dumna. Tym razem to ja byłem gospodarzem i nie mogłem przegrać tego meczu na własnym boisku.
Entree odbyło się w iście mikołajkowym stylu. Miała zmarznięte policzki i przyniosła pół litra, a to rodziło dwa możliwe powody. Wódkę kupujesz jak nie wiesz co kupić albo jak wiesz z czym chcesz wyjść. Wolałbym tę drugą opcję, ale nie wiem czy mi jeszcze wypada dorzucać kilogramy do wujaszkowego bagażu doświadczeń.
Tak czy siak nie podejrzewałem jej o brak odwagi. To był po prostu ładny gest, a może sprytna zagrywka dająca obdarowywanemu pole do riposty. Piłeczka była po mojej stronie. Schowałem prezent do zamrażarki.
Zaczęliśmy robić zdjęcia nie do końca przekonani o tym, do czego zmierzamy. Poszło jednak gładko i jak wszystko dobrze się ułoży, będziemy mieli nowy tshirt liestyle*
Cośtam wisiało w powietrzu, ale ciśnienie było niskie więc może tylko zdawało mi się, że uśmiecha się inaczej niż do, nomen omen, wujka.
Nie powiem, że jej usta nie zrobiły na mnie wrażenia, ale nie wiedziałem, że są jej obsesją. Zapytałem czy może opróżnić torebkę - tak tylko, dla sportu. Tym razem ciekawość została wynagrodzona, bo cierpliwości to ja już dawno nie mam. Było tam wszystko czym można torturować usta. Żadnego telefonu, portfela, gum do żucia, chusteczek, perfum, ani nawet kluczy. Po głębszym przemyśleniu uznałem to za nieszkodliwe dziwactwo, a po kolejnych 15 minutach za coś zupełnie naturalnego. Każdy z nas jest na swój sposób niewolnikiem swoich zajawek. Czemu nie oddać im się do końca?
W mojej zamrażarce do dzisiaj została oszroniona butelka "ulubionej substancji", a ponadto do kolekcji dorzucam kolejny stanik. Kiedyś zrobię z Niego procę i będę strzelał w iście królewskim stylu. Tymczasem uciekam szukać przygód, bo szczęściu trzeba pomóc w trybie offline. Do jutra!
05 December 2013
3 urodziny liestyle* - klub 1500m2, 29.11.2013
3. URODZINY LIESTYLE* / LIESTYLE* 3RD B-DAY PARTY from LIESTYLE OFFICIAL on Vimeo.
Video tylko w części odzwierciedla jadowite emocje, które towarzyszyły nam podczas tej imprezy. Dziewczyny były cudowne, a wódka znowu chciała z nami wygrać. Pokonała tylko jednego zawodnika - Betona, ale pozostali konserwowali się aż do niedzieli, za co serdecznie chciałbym im podziękować.
Już niedługo spotkamy się na kolejnej imprezce spod znaku liestyle* - tym razem w zupełnie nowych okolicznościach - tego jeszcze nie było, ale na szczęście będzie i to już za kilka tygodni. Piąteczki mordeczki - wujaszek Was kocha! :)
02 December 2013
3cie urodziny liestyle* - klub 1500m2, 29.11.2013
Schyłkowa część startówki u wujaszka - tutaj jeszcze było kulturalnie. Zero macanek, mało sprośnych propozycji, jedna bójka.
Ładna Magda i kaloryfer.
Najebany Beton i Redaktor Z. połamali igły Pandzie. Jego cierpliwość i dobroć jest jednak nieograniczona więc nie krzyczał. Po prostu było mu przykro.
Sytuację uratował Czarlson (ten z lewej). Został wynagrodzony przez swoją dziewczynę, ale dopiero w domu.
Panda (po prawej) pokazuje metaforycznie swój ból, że gdyby igły były jego palcami to tak wyglądałaby teraz jego dłoń. Wymowne.
Odwiedził nas także Jankes. Tańczył na djce pełen podziwu dla urody dziewcząt dookoła. Zachuchiwał sobie co jakiś czas szkła żeby nie było widać, że obczaja dupeczki. Moja krew.
Jakaś dziewczyna ocierała się o moje airmaxy. Fajne uczucie, ale trochę nie kumam po co. Jakby ktoś jeszcze chciał się poocierać to mogę pożyczyć albo zapraszam do siebie.
Poznałem moją nową dziewczynę, z która zaczynam chodzenie pewnie od środy. Pierwsza trasa - do wujaszka!
Piękny cycuś. Niestety nie pamiętam czyj, bo naklejki były na co drugim biuściku w klubie.
Kolejna pierś godna uwagi, zadumy i buziaka. Tę pamiętam, odnajdę i odpowiednio potraktuję!
Moja kolejna dziewczyna z tego melanżu. Jeszcze nie wiem jak się nazywa, ale chcę z Nią brodzić w liściach następnej jesieni, a już tej zimy chcę być razem z Nią i drogowcami zaskoczony przez zimę, gdzieś na krajowej 17tce. Ona, ja i jej kolega obierający nam jabłka ze skórek. Taka fantazja, ale zero dotykania, tylko sobie stoimy na tej drodze i nadchodzi zima, a my żujemy Jonagoldy albo Lobo.
Randka w ciemno. Emil zadawał dziewczynom pytania stojąc do nich tyłem z zamkniętymi oczami. Niestety zagadki okazały się tak trudne, że nie zgadły nic. Na domiar złego w finale powiedział, że wybiera brunetkę, także kimał tej nocy sam.
Koleżka z lewej udawał kelnera, a my udawaliśmy, że przynosi świetne drinki. Bawiliśmy się też w zamawianie 5 piw, diabla i pokój. Wszystko bez narkotyków i w zgodzie z zasadami BHP. Taka z nas złota młodzież.
Madzia. Moja trzecia albo czwarta przyszła dziewczyna licząc od dzisiaj. Mamy sporo planów, ale o tym później.
Dziękuję Wam bardzo za mega udane urodzinowe party i zapraszam do obejrzenia video, które zapewne wypłynie już jutro, pojutrze lub za tydzień. Gdyby nie Wy to bawiłbym się tam sam, a tego nie życzę nawet najgorszemu wrogowi. Amen.
27 November 2013
25 November 2013
JEDNORĘKI BANDYTA czyli jak rozebrać rudą
Z rudymi sprawa jest dość prosta. Nie kokietuj, nie bajeruj, zrób jej kawę z mlekiem i mów prawdę. Cenią szczerość i swoje cycki. Jeżeli więc jest już u Ciebie i wzięła łyka - chwyć za bluzkę i nie pierdol jej gramaturze. Jesteśmy ludźmi - każdy czasami potrzebuje uwagi.
Najważniejszy jest kontakt wzrokowy. Jeśli masz rozbieżnego zeza - będzie Ci łatwiej - jedno oko na Nią, jedno na staniczek - nawet się nie zorientuje, że już jesteś na polu karnym.
Pozostali mają przejebane.
Rude są ugodowe, ale też cenią skillsy. Jedna ręka to podstawa - dwoma nie wypada, a plotki szybko się rozchodzą.
Voila! Pamiętajcie, że rude w 9/10 przypadków mają super cycki - i to nawet przy zamkniętym oknie. Tak było i tym razem. Jutro dowiesz się czy wypada prosić o więcej :D
Najważniejszy jest kontakt wzrokowy. Jeśli masz rozbieżnego zeza - będzie Ci łatwiej - jedno oko na Nią, jedno na staniczek - nawet się nie zorientuje, że już jesteś na polu karnym.
Pozostali mają przejebane.
Rude są ugodowe, ale też cenią skillsy. Jedna ręka to podstawa - dwoma nie wypada, a plotki szybko się rozchodzą.
Voila! Pamiętajcie, że rude w 9/10 przypadków mają super cycki - i to nawet przy zamkniętym oknie. Tak było i tym razem. Jutro dowiesz się czy wypada prosić o więcej :D
23 November 2013
Subscribe to:
Posts (Atom)

























